Sukces w biegach – Piotr Mierzwa bohaterem.

Sukces w biegach – Piotr Mierzwa bohaterem.

Dnia 7 czerwca 2014 w Nowym mieście n. Pilicą Odbył się IV „Cross Maraton i Półmaraton nad Pilicą”. Oprócz maratonu i półmaratonu odbył się bieg na 7 km, w którym to na starcie stanął  i wypadł wyśmienicie nasz uczeń – Piotr Mierzwa.

Spośród stawki zawodników był najmłodszy oraz najmniej doświadczony, co z góry nie dawało mu szans na sukces, ale, jak sam stwierdził, nie przejął się tym i podjął walkę. Już na pierwszym kilometrze pokazał że będzie liczył w walce o najwyższy laur. Przez 6 kolejnych kilometrów walczył na „śmierć i życie” o 1 miejsce, które, niestety, przypadło innemu zawodnikowi. W rezultacie Piotrek, zajął świetne 2 miejsce. Na metę wbiegł z czasem 26:20. Dowodem na to, że nasz biegacz walczył do ostatniego metra było to, że po przekroczeniu linii mety, padł na ziemię i przy pomocy sanitariuszy został zniesiony z trasy. Gdy już doszedł do sobie, wstał i odebrał upragniony puchar.

Przypomnijmy, że Piotrek nie jest przypisany do żadnego klubu a jest mistrzem gminy Tomaszów Maz., powiatu tomaszowskiego oraz jest czołowym zawodnikiem województwa łódzkiego.

A oto krótki wywiad, jakiego udzielił ekskluzywnie naszej redakcji.

„Była połowa maja, zadzwonił do mnie mój wf-sta z gimnazjum w Smardzewicach p. Michał Klatka i spytał czy nie chciałbym na „luzie” wystartować w owym biegu na 7 km. Ja, z wielką przyjemnością, zgodziłem się. Miałem niecałe 3 tygodnie, żeby przygotować się do biegu. Trenowałem 3 ,4 razy w tygodniu.

W dniu zawodów nie czułem żadnego stresu ani presji. Porównując moich rywali (byli ubrani w najdroższe buty sportowe, markowe koszulki z napisami sponsorów, oraz mieli wiele innych gadżetów sportowych) do mnie (dysponowałem sprzętem który miałem w szafce, czyli jakieś stare spodenki, zwykły t-shirt i buty niezbyt wysokiej jakości) nawet nie myślałem o dobrym wyniku, a tu masz 2 kilometr biegu, przy mnie biegnie tylko jeden rywal, a za mną długo, długo nic. Byłem bardzo zaskoczony rozwojem sytuacji.

Toczyłem, myślę, najbardziej wyrównany pojedynek w historii moich startów w zawodach, tempo było zabójcze, walczyłem do samego końca, ale niestety musiałem uznać wyższość innego zawodnika. Jestem bardzo zadowolony ze swojego wyniku.”

PIOTREK ! GRATULUJEMY i życzymy sukcesów w kolejnych startach !

Może „Run like Mierzwa”? Co Wy na to?

Informacje i zdjęcia zamieszczono dzięki Piotrowi.

Podobne

Miksty siatkarskie

Miksty siatkarskie

Już po raz kolejny w naszej szkole w ostatnim tygodniu przed dwumiesięczną przerwą wakacyjną odbyły…